Druk offsetowy a druk cyfrowy (cz. I)

Druk offsetowy a druk cyfrowy (cz. I)

Nie ulega wątpliwości, że zarówno druk offsetowy, jak i cyfrowy to obecnie najpopularniejsze technologie poligraficzne na rynku. Niestety, wiele osób wciąż je ze sobą myli, a nawet zamiennie (sic!) używa tych pojęć. Musimy z tym skończyć! Jako pasjonaci i specjaliści w swojej branży, pragniemy, by w Twoim życiu nie pojawiały tego typu wątpliwości. Nie krępuj się – czytaj dalej – a nie ominie Cię solidna dawka praktycznej wiedzy! Dziś na warsztat bierzemy offset

Druk offsetowy – jak to się zaczęło?

Druk offsetowy pojawił się w początkach XX wieku. Wszystko przez zwiększone zapotrzebowanie na szybki druk. Wtedy to mieliśmy do czynienia z prasowym boomem, a także zapotrzebowaniem na wszelkiego rodzaju materiały promocyjne, które bez druku obyć się nie mogły. Poprzedniczka offsetu, czyli metoda litograficzna, była zwyczajnie za mało wydajna, a że potrzeba matką wynalazków, tylko kwestią czasu było pojawienie się usprawnień w postaci rotacyjnych maszyn offsetowych. Offset został wynaleziony w początku 20. wieku, jako odpowiedź na zwiększone zapotrzebowanie na szybki druk. Od tamtego czasu niewiele zmieniło się w zasadach ich działania, a druk offsetowy z marszu stał się najpopularniejszą metodą poligraficzną wykorzystywaną na całym świecie – głównie do powierzchni płaskich.

Druk offsetowy niejedno ma imię

Obecnie spotkać się można z dwiema odmianami tej technologii. Są nimi offset klasyczny i bezwodny, nazywane także odpowiednio: wodnym i suchym.

Powierzchnie drukujące w offsecie wodnym są hydrofobowe, czyli „odpychają” wodę, zaś niedrukujące – na zasadzie przeciwieństwa – hydrofilowe. Używane farby należą do hydrofobowych specyfików, a co za tym idzie, w czasie nanoszenia na formę drukową, nie przylgną do powierzchni niedrukowanych. Problematyczna w tym przypadku jest – a jakże! – woda. Ciężko utrzymywać jest przez cały czas optymalny balans kolorów, a część wody, która oczywiście styka się z papierem może zwyczajnie powodować jego stopniowe nasączanie.

Jak możesz się domyślać, suchy offset działa bez obecności wody. Proces drukowania musi się zatem rządzić nieco innymi prawami. Forma drukowa pokryta dwiema warstwami – dolna to polimer, a górna jest silikonowa. Polimerowa część tworzy pole druku, zaś silikon wyznacza miejsce niezadrukowywane. Do jednej farba dolega, do drugiej nie – proste, prawda? Z suchym offsetem wiąże się jedna zasadnicza wada. W trakcie procesu drukowania może dojść do odłupywania się farby, kiedy dodatkowo między miejscami drukującymi a niedrukującymi powstają maleńkie cząsteczki pyłu. Efektem mogą być białe plamy na wydrukowanych wzorach czy obrazach. Taka skaza pojawia się dopiero po kilkuset wydrukowanych egzemplarzach, dlatego warto z niego korzystać tylko przy niskonakładowych zleceniach. Na szczęście istnieje rozwiązanie tego problemu: jest nią higiena – należy w określonym czasie solidnie czyścić cylindry i wałki.

Druk offsetowy można podzielić także na arkuszowy oraz zwojowy (rolowy). Skąd taki podział? Dowiesz się w dalszej części 🙂

Jak działa druk offsetowy?

Technika druku offsetowego bazuje na zasadzie kalki. Obraz przenoszony jest z matrycy poprzez odbicie na pokrytym gumą bębnie na pożądane podłoże – najczęściej jest to papier. To właśnie dlatego nazywa się go drukiem pośrednim. Chciałbyś dowiedzieć się, jak to wygląda od kuchni? Niech nie przeraża Cię odrobina fachowej terminologii – za chwilę się z nim oswoisz 🙂

Podstawą konstrukcji współczesnych offsetów drukarskich są walce – cylinder formowy, pośredni, wałki farbowe i wodne, a także wały dociskowe. W offsecie wodnym wokół cylindra formowego umieszczone są wałki z farbą, a także walec nawilżający. W czasie nadrukowywania główny cylinder formowy jest na początku nawilżany, a następnie nanoszona jest nań farba. Potem wzór jest przez cylinder pośredni nanoszony na zadrukowywane podłoże.  Ot, i cała filozofia!

Offset suchy działa PRAWIE identycznie. Jako że nie ma tam wody, pomijany jest etap nawilżania, a walce nawilżające są zwyczajnie niepotrzebne. Stosuje się tu natomiast tzw. termoregulację. Im wyższa temperatura, tym farby stają się bardziej lepkie, dzięki czemu mogą przylgnąć także tam, gdzie druk jest niepożądany. Per analogiam – im niższa temperatura, farba ma problemy z przywarciem nawet tam, gdzie musi. Dzięki termoregulacji wszystko gra i buczy.

Jakość druku offsetowego – wystarczająca czy odstraszająca?

Może Cię zadziwimy, ale mało kto wie, że offset gwarantuje w tym momencie największą rozdzielczość spośród wszystkich technologii. Co powiecie na legendarne 4800 dpi? A teraz wracamy na ziemię – zalecana rozdzielczość, która zapewnia odpowiednią ostrość to „tylko” 300 dpi. Owszem, możesz zażyczyć sobie wyższej.

Ważnym aspektem, który trzeba jeszcze poruszyć,  jest tonalny efekt końcowy. Z drukiem offsetowym jest tak, jak w przypadku malowania ścian. Zwykle jest tak, że trzeba wcześniej wybrać farbę o jaśniejszym od tego, który chcesz uzyskać. Wszystko przez  i zdolności absorpcyjne stosowanego podłoża i tzw. zjawisko przyrostu punktu rastrowego czasie drukowania. Powiększa się on, co powoduje, że w warstwie tonalnej staje się ciemniejszy. A podłoże? Cóż – im bardziej chropowate, tym punkt rastrowy będzie zwiększał swoją powierzchnię. Między innymi dlatego offset stosuje się głównie do powierzchni płaskich, jak wspominany już papier. Nie wszystkie powierzchnie nadają się do druku offsetowego – a nawet jeśli to może okazać się to bardzo kosztowne…

Druk offsetowy – kiedy stosować?

Pamiętasz, jak pisałem, że offset dzieli się także na zwojowy i arkuszowy? Przyszedł czas, żeby wszystko się wyjaśniło. To rozróżnienie związane jest z jego wykorzystaniem.

Offset zwojowy wydaje się najlepszy do projektów wysokonakładowych – w tym gazet, czasopism, magazynów. Druk arkuszowy poleca się do pozostałych, czyli plakatów, ulotek, broszur, etykiet, katalogów, gazetek promocyjnych, etc.

I tu stawiamy kropkę. Mamy nadzieję, że się nie nudziłeś. Uwierz – jeśli coś jest Twoją życiową pasją, to możesz o tym opowiadać godzinami. Naprawdę byliśmy tu powściągliwi. W kolejnym tekście przedstawimy specyfikę druku cyfrowego. Porównamy w nim także obie technologie, by odpowiedzieć na odwieczne pytanie – „offset czy druk cyfrowy?”. Mamy nadzieję, że przyjmiesz go z entuzjazmem. Już nie możemy doczekać się publikacji!

Jesteśmy tu dla Ciebie! Jeśli zatem jeszcze coś jest nie do końca jasne lub chcesz omówić swój projekt, skontaktuj się z nami.