Druk offsetowy a druk cyfrowy (cz. II)

Druk offsetowy a druk cyfrowy (cz. II)

W pierwszej części dowiedziałeś się w telegraficznym skrócie, czym jest druk offsetowy .  Dziś przyszła pora na drugą technologię z najpopularniejszej pary świata, czyli druk cyfrowy. Na koniec postaramy się także rozstrzygnąć odwieczną bolączkę: co wybrać – druk offsetowy czy cyfrowy? Odpowiedź może Cię zaskoczyć…

Druk cyfrowy – jak to się zaczęło?

Tak, offset jest najpopularniejszy, ale to druk cyfrowy jest obecnie najnowocześniejszą metodą poligraficzną, jaką zna świat. Kto wie, może za kilka, kilkanaście lat będzie inaczej, jednak dziś to dziś. Wszystko zaczęło, gdy na świecie rozpoczęto prace nad pierwszymi komputerami. Kamieniem milowym jest jednak rok 1970, kiedy to skonstruowano pierwszą drukarkę – w naszym mniemaniu – cyfrową, a była to, dokładnie rzecz ujmując, drukarka igłowa (ktoś ją jeszcze pamięta?). Jakość nie była zadowalająca, więc przyszedł czas na kolejny krok, czyli drukarki atramentowe. Było to oczywiście rozwiązanie tymczasowe – o ile czas dwóch lub trzech dekad można tak nazwać – gdyż stosunek ceny i kosztów eksploatacji do jakości wciąż budził wielkie wątpliwości i niezadowolenie.

Potem świat – zarówno wielkie biurowce, jak i domowe zacisza – opanowały drukarki laserowe. Tylko czy lata 90. to odpowiedni czas, by mówić o ich początka? Bynajmniej. Cofnijmy się do roku 1971, kiedy to Gary Starkweather zbudował pierwszą laserową drukarkę Xerox. Do celów komercyjnych zaczęto wykorzystwać je już w 1977, a pierwsze domowe drukarki laserowe datuje się na rok 1984. Oczywiście, nie wszystko od początku było idealne. Długo pracowano przede wszystkim nad poprawą jakości – do tego stopnia, że może z powodzeniem konkurować z offsetem.

Nie ma jednej recepty na sukces!

Trzeba od razy nadmienić, że w przypadku druku cyfrowego nie mamy do czynienia z żadną płytą drukarską, a wszystko sterowane jest komputerowo. Można go obecnie spotkać pod dwiema postaciami. Funkcjonuje on albo jako elektrografia, albo ink-jet. Co się kryje pod tymi pojęciami? Za chwilę się dowiesz.

Ink-jet, o jakim Ci się nie śniło!

Technologia ink-jet to nic innego jak tzw. wyrzut atramentu/farby. Maszyny plują niewielką ilością farby z ogromną prędkością – dajmy na to 35 piktolitrów (to istnieje taka miara?) farby osiąga prędkość między 50 a 100 km/h. Takie magiczne BOOM! Wiedziałeś, że technologia ink-jet dysponuje aż trzema rodzajami maszyn? Są to drukarki termiczne, piezoelektryczne i woskowe.

Termiczne wykorzystują w głównej mierze zasobniki ogrzewające atrament. Gdy tusz zostanie ogrzany do odpowiedniej temperatury, powstanie specjalny pęcherzyk, który automatycznie wyrzuci kroplę. Drukarki woskowe pracują identycznie, jednak różnica jest w tuszu – jest on zdecydowanie gęstszy, w swojej konsystencji przypomina właśnie wosk – wykorzystuje się je do wysokojakościowych projektów, gdzie potrzeba nam naprawdę żywych barw. Maszyny piezoelektryczne wykorzystują zmiennokształtne kryształy. Pojemniki ułożone są w kształt dyszy i mają cudowne właściwości kurczenia się i rozciągania. Ot i cały mechanizm wystrzeliwania tuszu.

Drukarki atramentowe – za i przeciw

Niewątpliwą zaletą urządzeń atramentowych jest niski poziom hałasu, wysoka jakość i – o ile można tak to nazwać – delikatne i subtelne szczegóły nadrukowywanego obrazu. To nie jest tak, że ta metoda nie ma wad. Co powiecie choćby na dość wysokie koszta eksploatacji (tusz jest drogi, a jego żywotność ma swoje granice) i nadmiernie zatykające się dysze?

Druk laserowy, czyli elektrografia

Elektrografia bazuje na przeniesieniu odpowiedniego ładunku elektrycznego za pomocą tzw. rolki transferowej. Może banalnie to brzmi, ale cały proces jest dość skomplikowany. Bęben z selenu oświetlany jest wiązką laserową na całym obszarze zadruku, dzięki czemu powstaje nasz ładunek. Bęben przyciąga do siebie odwrotnie naładowane cząstki tonera. Oczywiście pojawi się tylko we wcześnie naświetlanych miejscach. Toner przenoszony jest na drukowane podłoże, a obraz utrwalany jest dzięki działaniu podgrzanego bębna dociskowego. Resztki usuwa ścieracz, a oświetlenie żarówki rozładowuje napięcie elektrostatyczne… I można wszystko powtarzać od nowa 🙂

Czyżby druk laserowy nie miał wad?

Jedną z najważniejszych zalet laserówek jest ich prędkość – drukarki atramentowe odpadają jeszcze w przedbiegach. Kolejną jest ich dokładność – do małych fontów nie będziesz potrzebować lupy, a całość jest wyraźnie bardziej ostra. No i trwałość – atrament z czasem wyblaknie, a tu? Cóż – musicie przekonać się sami. Druk laserowy może zostać dowolnie wstrzymany i wznowiony. Niestety druk cyfrowy laserowy zazwyczaj jest wykorzystywany do wydruków o niewielkich rozmiarach – największe formaty w spotykanych na rynku maszynach cyfrowych to format A2+.

Offset czy druk cyfrowy – ostateczne starcie (?)

Wiele osób ciągle zachodzi w głowę, która technologia będzie najlepsza? Którą mam wybrać? Takie wątpliwości często biorą się z braku wiedzy. My mamy dla Was jedną prostą odpowiedź: WSZYSTKO ZALEŻY OD PROJEKTU! Banał? Trywialnie wymijająca odpowiedź? Nic z tych rzeczy! Dlaczego? Ano dlatego…

Przy wyborze odpowiedniej techniki druku musisz odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie: CZEGO POTRZEBUJĘ? To najtrudniejszy krok, potem już będzie z górki. Dziś pytanie – dziś odpowiedź. Oto kilka czynników zestawione w swoiste FAQ lub popularne ostatnimi czasy Q&A:

  • Mam wysokonakładowy (powyżej 1000 sztuk) projekt – druk offsetowy (większa opłacalność, efekt kalki; offset arkuszowy do 10000 egzemplarzy, offset zwojowy powyżej 10000 sztuk).
  • Zależy mi na krótkim czasie realizacji i niskich kosztach, ale nie aż tak bardzo na jakości – druk cyfrowy (opłaca się z niego skorzystać nawet przy druku jednego egzemplarza).
  • Chcę mocno spersonalizować mój wydruk. Narzeczona wymyśliła sobie zaproszenia na nasz brunch – druk cyfrowy (w procesie drukowania, w przeciwieństwie do offsetu, można swobodnie zmieniać konkretne dane).
  • Chciałbym użyć papieru szlachetnego, chropowatego – druk cyfrowy (offset najlepiej drukuje na powierzchniach płaskich).
  • Mam grafikę o wysokiej rozdzielczości, z licznymi aplami – druk offsetowy (bo tak!).
  • Chcę wydrukować grafikę wektorową lub tekst – zdecydowanie druk cyfrowy.
  • Szef zlecił mi wydrukowanie wizytówek i ulotek – druk cyfrowy (maksymalny rozmiar przy druku cyfrowym to A3+, choć pojawiają się z wolna także maszyny obsługujące B2 i B1. W przypadku większych warto przenieść się na offset).

Uff. To by było na tyle. Za chwilę będziesz wiedział więcej od nas i nie będziesz chciał wracać. A tego byśmy nie chcieli 🙂 Gdyby pojawiły się jeszcze jakieś pytania i wątpliwości lub zwyczajnie zechcesz omówić projekt, nie bój się – skontaktuj się z nami! A teraz możesz spokojnie wypatrywać kolejnych tekstów pełnych wiedzy. Do następnego!